Dopiero był szpital, później zastrzyki, cały czas inhalacja, a dziś wizyta u alergologa, i znów zapalenie oskrzeli :(, kiedy skończą sie te choroby. Niby mróz na dworze a choroba cały czas fruwa. Moj G też ledwo oddycha, był na chorobowym, ale co to da, jak on na mrozni pracuje przy minus 18. Kogo to obchodzi :(. Moja mama też od listopada ciągle coś łapie ...
Mówię wirusom i bakteria DOŚĆ!!!
Kaszla, katara, temperaturze krzycze głośne STOP!!!
Slyszycie co mówię wont ode mnie!! Od mojej rodziny!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz